Umawialiśmy się tylko na wystawę gigantów w Galerii Północnej, ale tam czekała na nas niespodzianka.
Ale zacznijmy od początku — wystawa owadów.
Nieduża i bardzo zaciemniona sala nie dała nam szansy na fajne zdjęcia, ale dzieciakom się podobało. Duże robaki budzą w nas wstręt i fascynację jednocześnie. Proporcje tych uczuć są różne — mamy kilkoro prawdziwych fascynatów tematu wśród nas. Dlatego tak chętnie pojechaliśmy na tę wystawę.
Cena była przystępna. W środku czekały na nas nie tylko terraria z owadami, ale i mikroskopy, przez które można było obejrzeć więcej szczegółów z miniaturowych organizmów. Same okazy modliszek, szarańczy i skorpionów, a nawet ślimaków (i jeszcze wielu innych) przyciągały naszych ciekawskich. Niezłą zabawą było wyszukiwanie zwierząt poukrywanych pomiędzy roślinami, a musicie wiedzieć, że niektóre z nich są prawdziwymi mistrzami mimikry. Potrafią upodobnić się do łodyg, liści lub kory drzew.
Zwiedzanie wystawy zajęło nam około godzinki.
Po wystawie czekała nas prawdziwa niespodzianka.
Piętro niżej, całkiem za darmo można było zobaczyć modele wirusów — bardzo pouczająca wystawa. Zaskakujące kształty bakterii i wirusów, połączone z atrakcyjnym, kolorowym wykonaniem modeli, przyciągały i zachęcały do zapoznania się z umieszczonymi obok opisami.
Dlatego — podsumowując to spotkanie, możemy gorąco Wam polecić zaglądanie do Galerii Handlowych i rozejrzenie się nie tylko po sklepach. Galerie Handlowe są zawsze otwarte a w niehandlowe niedziele, będzie tam spokojnie, ciepło (lub chłodno w lecie) i jak się przekonaliśmy — ciekawie.














