Warszawski Ogród Zoologiczny już odwiedzaliśmy. Byliśmy też we Wrocławiu i Borysewie i ciągle lubimy wracać. Zwierzaki są takie interesujące, ciągle ich przybywa i zawsze można coś nowego się o nich nauczyć.
Byłoby idealnie gdyby one mogły żyć dziko ale wtedy oglądając je nie czulibyśmy się zbyt bezpiecznie, więc chyba jednak wolimy ZOO.
Przybyło nam sporo nowych osób – bardzo nas to cieszy!
Najważniejsze jest, aby coraz więcej ludzi o nas słyszało.
Aby rodziny żyjące z autyzmem wiedziały że można się wszędzie pojawiać i odważnie eksplorować świat. A ci co nas nie znają, by poznali i oswoili się z naszym nieco odmiennym postrzeganiem świata.
Dlatego od blisko 5 lat co miesiąc chodzimy w różne miejsca i bawimy się tam fajnie!
No właśnie – czy wiecie że 24 maja minie 5 rocznica naszego pierwszego spotkania?
Musimy to jakoś uczcić, co nie?
Wracając do naszej wycieczki – spacer do ZOO zawsze polecamy bo:
- jest tam dużo przestrzeni, gdzie wolno biegać lub skakać
- można znaleźć miejsca gdzie jest pusto i omijać tłum
- jest gdzie przegryźć w czasie spaceru
- jeśli spadnie deszcz lub jest bardzo gorąco łatwo się ukryć w jednym z budynków i tam przeczekać poznając ptaki, gady, robale lub inne
- niepełnosprawni z opiekunem mają darmowe wejście i nawet nie muszą stać w kolejce do kasy, pozostałe osoby mogą kupić bilety on-line
- wejście nie jest limitowane czasem i można tam spędzić cudnie cały dzień
Reasumując: jest tam bardzo wiele możliwości i znacznie łatwiej się dopasować do wielu sytuacji jakie mogą się pojawić, zmian pogody, czy zmian nastroju…
My trafiliśmy na cudowną pogodę, więc było bardzo dużo odwiedzających. W tym tłumie, niestety, niektórzy Niewdzialni nam się pogubili. Dojazd był utrudniony z powodu półmaratonu a czas przesunięto akurat w tę noc – więc też mieliśmy kilku spóźnialskich… dlatego na zdjęciach jest jakaś połowa ze wszystkich obecnych.
Musicie nam uwierzyć na słowo, że przybyło nas bardzo dużo i była to bardzo udana wycieczka. Dziękujemy tym co przybyli i do zobaczenia wkrótce!











