Tomasz uwielbia fotografować

czas czytania: mniej niż minuta

Dla mnie każdy człowiek to osobna historia – poznawania, oswajania, budowania zaufania. Moją rolą jest pokazać drogę do dorosłości. Jednak, aby zostać przewodnikiem, trzeba mieć zaufanie.

Tomek nie powierza łatwo zaufania. Nie jest wyrywny do nowych miejsc i nowych osób. Dlatego naszą znajomość zaczęliśmy od wspólnej pasji – fotografii. Odwiedzaliśmy mniej i bardziej oczywiste zakamarki naszej Starówki. Opowiadałam mu zasłyszane ciekawostki i pokazałam odkryte w czasie dawnych – Niewidzialnych Dzieci – spotkań.

Dla mnie to było wspaniałe, bo sama już zapomniałam jak bardzo lubię robić zdjęcia. Tomasz, powoli, ze spotkania na spotkanie – coraz więcej pokazywał siebie. Wcześniej był na WTZ-ach i w klubie dla dorosłych autystów, ale nie osiadł tam na dobre.

Czasem ludzie ze spektrum autyzmu lubią towarzystwo innych autystów, bo czują pokrewieństwo myślenia i działania. Jednak niektórzy są przytłoczeni w takich grupach gdzie jest hałas, ruch i niespodziewane zachowania. Wtedy, taki autysta, poczuje się lepiej wśród „zwykłych” ludzi. Zawsze warto zadbać o zrozumienie jego odmienności w grupie.

Nie ma jednego dobrego rozwiązania dla tak odmiennych od siebie ludzi jak autyści.

Kiedy poczułam, że mam już pewien kredyt zaufania Tomka pojawiła się cudowna opcja dla niego – Klub Muzycznej Karuzeli potrzebował pracownika na kilka godzin tygodniowo.

I teraz oswajamy się z cudowną – Sylwią Adamczuk, prowadzącą Muzyczną Karuzelę. To pełna entuzjazmu i serdeczności kobieta. Tworzy miejsce przyjazne i ciepłe – wygląda na to, że będzie w sam raz dla wrażliwej natury Tomka.

Przy okazji – jest też tam dobry dojazd z jego domu – to ważny parametr dla miejsca pracy!

Zaczynamy od prostych spraw, zasad współpracy. Wszystko powoli i z wyczuciem. Sylwia też uczy się kontaktowania z nami – autystami. Ma otwarte serce i głowę na zmiany i zamiany, więc wierzę, że się uda

Trzymajcie kciuki!


Tomek wspaniale obserwuje świat – oto mała galeria jego zdjęć