Słownik wyrażeń w-sedno-znacznych cz.2

czas czytania: mniej niż minuta

Mamy nadzieję, że poświęciliście trochę uwagi codziennemu słownictwu i zaczęliście zauważać jak często mówimy rzeczy, które można by formułować o wiele dokładniej. A może nawet spróbowaliście czasem mówić po nowemu?

To teraz pora na grubszy kaliber:

– O! jesteś? – W reakcji na to że ktoś wchodzi do domu… pomyślmy – z punktu widzenia umysłu szczegółowego jest to stwierdzenie całkowicie zaskakujące. Przecież jeśli mówimy do kogoś to on zawsze JEST – jak można o to pytać? Co można odpowiedzieć na tak postawione pytanie?

To jest już sytuacja budząca niepokój i konsternację.

Dla kogoś kto jest akurat zmęczony, czy poddenerwowany może być trudna i wzbudzić złość. Szczególnie jeśli uczony był, że nie odpowiadanie jest niegrzeczne…

Podobnie stwierdzenie „nie trzeba było” gdy ktoś wręcza nam prezent – dla człowieka, który poświęcił sporo wysiłku na znalezienie prezentu, uzbieranie pieniędzy na niego, opakowanie (a czasem też powstrzymanie się od zjedzenia go) to może być naprawdę przykre – jak to „nie trzeba było” lub „to naprawdę nie potrzebne”! Wyobrażacie sobie jakie to może budzić uczucia?

 

Takich sytuacji gdy nie wiadomo co odpowiedzieć jest naprawdę dużo:
– czy mogę prosić te bułeczki? (kupujący w sklepie)
– a co ty tu robisz? (kiedy ktoś robi coś nieodpowiedniego)