W zeszłym miesiącu byliśmy WolonWariacko w Nowym Mieście nad Pilicą w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym. Przyjechaliśmy do nich w ramach projektu Wolontariatu Pracowniczego T-mobile, który od lat towarzyszy nam swoją wspaniałą energią.
To było całkiem nowe doświadczenie, bo w czasie kilku godzin zrobiliśmy warsztaty dla ponad 60u dzieci. Młodzi byli podzieleni na grupy i przychodzili do sal gdzie robiliśmy ozdobne świeczki i mydełka. Tylko najmłodsi działali z ciastoliną w osobnych – przedszkolnych – pomieszczeniach.
Nie mamy możliwości pokazać Wam dzieciaków na zdjęciach, więc tym razem chcieliśmy opowiedzieć trochę o samych warsztatach jako takich.
Na początku roku po raz pierwszy zrobiliśmy warsztaty artystyczne i bardzo nam się spodobały.
W pierwszej sali robiliśmy ozdobne mydełka glicerynowe.
Do mydełek trzeba zakupić masę mydlaną – najlepiej bezbarwną lub bardzo jasną i barwniki.
Masę warto pokroić w sześciany i podgrzewać w mikrofalówce w małych porcjach.
Trzeba też mieć plastikowe formy do wlewania gorącej masy.
Zalewanie masą warto powierzyć osobie cierpliwej, spokojnej i umieścić to z dala od stołów gdzie będą pracować dzieci.
Młodym dajemy formy i tysiące składników – susze, brokat (bardzo drobny), kasze i esencje zapachowe. W przypadku mydeł wybór możliwości jest ogromny ale zalecamy minimalizm. Najciekawiej wychodzą małe, jasne mydełka z niewielką ilością dodatków.
Po zalaniu mydła muszą wystygnąć w bezpiecznym miejscu a potem trzeba je wyjąc z forem – to nie jest łatwa część, więc lepiej aby robili to dorośli.
Efekt jest zawsze ciekawy i niepowtarzalny ale najważniejsze jest to co dzieje się w trakcie – dzieciaki mają wielką frajdę z dotykania, wąchania składników. Każdy ma inną konsystencję i zapach, czasem delikatny, a czasem bardzo intensywny. Takie warsztaty są wspaniałym przeżyciem sensorycznym.
W drugiej sali było już bardziej gorąco, bo robiliśmy ozdobne świeczki.
Tu zawsze jest klimat tropikalny bo żel na świeczki najlepiej rozpuszczać w kąpieli wodnej, zatem przez cały czas warsztatów gotujemy 🙂
Najlepiej usadowić się w kuchni! Tu też warto oddzielić gotowanie od szykowania.
Do świeczek dobrze jest zaopatrzyć się w ciekawe w kształcie słoiczki. Czym mniejsze tym więcej budzą entuzjazmu, choć są bardziej wymagające.
W świeczkach cudowne jest to, że im więcej się wrzuci dodatków tym ciekawsze są efekty. Dzieciaki uwielbiają to. Większa jest, też różnorodność dodatków jakie można włożyć – od suszonych owoców po muszle i kolorowe piaski.
Piaski szczególnie się przydają na początek aby obciążyć, przysypać końcówkę knota, który musi stać w słoiku. Przy nalewaniu i tak warto go jeszcze podeprzeć – np. patykiem od szaszłyków.
Przezroczysty żel też można barwić na wiele kolorów, można nalewać warstwami różne kolory, lub dosypać brokat po zalaniu.
Efekty są zawsze ciekawe – sami zobaczcie. A tworzenie, jak przy mydełkach jest pełne wrażeń zapachowych i dotykowych, także jest wspaniałą przygodą. Polecamy!






























