Co tu kryć było cudownie.
Nie często pod koniec września można posiedzieć na trawie godzinkę a potem mieć jeszcze apetyt na spacer…
Było tak wiele osób że trochę się pogubiliśmy – wszystkie ławki i trawniki wokół pomnika Chopina były pełne ludzi. Trudno się dziwić – ostatni koncert w tym sezonie i być może jeden z ostatnich ciepłych weekendów.
Tym razem mieliśmy wyjątkowego gościa – niewidomą Olkę, która wychowała się w okolicach Łazienek
i została naszym przewodnikiem – bo zna ten wielki park jak własną kieszeń 🙂
A nasi niewidzialni – jak im było?
Niektórym było trudno usiedzieć tyle czasu.
Na propozycję biss-ów jeden z nas zakrzyknął „O NIE!!” więc się zebraliśmy ale cały koncert wysłuchaliśmy 🙂
Jeśli chcielibyście przyzwyczaić dziecko do koncertów, oswoić z muzyką poważną to jedno z najlepszych miejsc bo tu można chodzić w trakcie a nawet skakać, trochę porozmawiać lub (w razie potrzeby) wyjść wcześniej nie zakłócając innym spokoju.








