Kiedyś uważało się, że autyzm diagnozuje się na podstawie tzw. autystycznej triady – czyli trzech, charakterystycznych i koniecznie występujących jednocześnie zaburzeń w sferach:
- interakcji społecznych
- komunikacji
- wzorców zachowań
Dziś mówi się o całym spektrum autyzmu i to oddaje dużo lepiej charakterystykę osoby z autyzmem. Bo każda z tych osób jest inna, w różny sposób odbiera świat, reaguje na niego i daje o tym znać.
Bo o wiele prawdziwsze jest stwierdzenie:
Jeżeli poznałeś jedną osobę z autyzmem, to poznałeś jedną osobę z autyzmem.
Każdy jest zupełnie inny, żadne z twierdzeń że autyści zawsze:
- nie patrzą w oczy
- nie lubią przytulania
- boją się nowych miejsc
- nie lubią kontaktów z ludźmi
- nie mówią.
Żadne z tych twierdzeń nie jest prawdziwe,
możemy tylko mówić o częstszym występowaniu tych cech i to w różnym natężeniu.
Nie prawdziwe jest też twierdzenie, że autyzm jest chorobą, że można go leczyć. Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, innym wzorcem zachowań i percepcji. Coś jakby innym systemem operacyjnym. Możemy się uczyć go rozumieć i wspierać jego rozwój w świecie nie najlepiej na niego przygotowanym. Ale nie możemy go leczyć.
Bo na autyzm się nie cierpi, autyzm się ma. Cierpienie przynoszą brak akceptacji i odrzucenie.
Możecie szerzyć wiedzę o nas nosząc przypinki, bluzy i koszulki naszych przyjaciół z AspiRacji

