
Kolejny rozdział Wolontariatu Pracowniczego T-Mobile „Radość Pomagania” za nami. Projekt „Inspiracje wciąż dają motywacje” trwa i pewnie się nie skończy – nawet jak jego formalna część będzie już rozliczona i zamknięta. A to dlatego że ciągle mamy nowe pomysły dla dzieciaków Fundacji Promyczek nadziei a one bardzo się z nami zżyły.
W ostatni weekend pojechaliśmy razem posmakować życia na wsi. To był wyjątkowy dzień dla dzieci, dla wolontariuszy…i na pewno dla koni. Takiej watahy młodych jeźdźców dawno nie widziały 😀
Dzieciaki czasem z nieśmiałością, czasem bez, ujarzmiały te wspaniałe zwierzęta. Uczyły się jak je czyścić i o nie dbać, potem przejechały się na ulubieńcu.
Zwierzęta na Ranczo u Noego są traktowane bardzo przyjaźnie, jak członkowie rodziny. To przekłada się na ich traktowanie ludzi – również tych świeżo poznanych. Dlatego nawet ci, którzy wcześniej bali się koni mogli się przełamać i poczuć w śród nich bezpiecznie. A nie tylko młodzi mieli swoje obawy.
Możliwość spędzenia tylu godzin w stadninie pozwoliła dzieciakom posmakować życia w gospodarstwie agroturystycznym, w rytmie natury a także …po prostu porządnie się wyszaleć. Dla nas też to był wspaniały odpoczynek.
Gospodarze przygotowali wiele atrakcji i konkurencji. Można było pobawić się jak dawni Indianie i nauczyć ich umiejętności: strzelanie z łuku, łapanie na lasso, czyszczeni kopyt, jazda na oklep… i wiele, wiele innych.
Na koniec pobrykaliśmy też na trampolinie, pograliśmy w co kto lubił… przestrzeń była na wszystko!
Dziękujemy właścicielom Rancza u Noego – prawdziwym zaklinaczom koni… i dzieci. Wróciliśmy pełni wspaniałych wrażeń o bogatsi o bezcenną wiedzę.
A niektórzy również o pyszną zupę i ogórki – bo kuchnia jest tam wyśmienita i nie sposób było nie zabrać nieco na wynos!



























